BorderlineMary na Facebook'u!

List osoby z borderline

Fragment listu osoby z borderline zatytułowany 

„Nienawidzę Cię. Nie opuszczaj mnie, proszę” 

napisany przez Ccunning, osobę z borderline

Nienawidzę Cię. To nie prawda, ale czasem myślę, że jednak tak. 
Nie odpowiem na Twoje telefony, nawet jeśli chcę z Tobą rozmawiać. 
Nie zadzwonię do Ciebie, nawet jeśli każda moja część tego chce. 
Będę na Ciebie zła, będę chciała Cię skrzywdzić, odepchnę Cię od siebie, ponieważ boję się dać Ci się zbliżyć. 
Potrzebuje Twojej uwagi, Twoich zapewnień, lecz powitam je chłodną obojętnością. 
Jestem zazdrosna o uwagę jaką poświęcasz innym, o Twoje pochlebstwa pod adresem innych. 
I jestem wściekła na Ciebie za najmniejsze ignorowanie mnie. 
Jednego dnia czuję się bardzo blisko Ciebie, kocham Cię, oddałabym za Ciebie życie, innego dnia czuję, że Cię nienawidzę i chcę Cię wyrzucić z mojego życia, na zawsze. 
Czasami będę szukać pretekstu aby od Ciebie uciec. Może nawet Cię sprowokuje, abyś mi go dał. A gdy pretekst już się znajdzie i skreślę Cię z mojego życia (a zrobię to nie zważając na nic; to ile lat byliśmy razem i jak bardzo mnie kochasz nie będzie mieć znaczenia) – będę później tego czasami bardzo żałować. Ale nie zmienię decyzji, nie wyciągnę do Ciebie ręki: moja duma nie pozwoli mi zawrócić. Pójdę dalej, przed siebie. 
Mam coś w rodzaju amnezji, może zawsze miałam, nie pamiętam. 
Biorę każde wydarzenie, każdy dzień, każdą konwersację jako osobne wydarzenie, zawsze szukając znaków tego, iż chcesz mnie zranić. 
Kiedy czuję się lekceważona – wściekam się i zapominam o tym następnego dnia zanim powiesz mi jak bardzo Ci zależało, jak bardzo Cię to zabolało. Jest mi wtedy bardzo przykro. Ale szybko o tej sytuacji zapominam, historia się powtarza. Ranię… ranię i wykańczam, Ciebie, innych; wszystkich, którzy są blisko i na których mi zależy.(…) Nie lubię tego. 
Nie lubię tego, że bywam potrzebująca i lgnącą. 
Nie znoszę moich słabości, nikomu o nich zwykle nie mówię i sama staram się o nich nie myśleć. Wciąż od nich uciekam. 
Nie lubię też tego, że ranię ludzi i jestem niemiła i sarkastyczna. 
Nie chcę ranić. 
Chcę innym pomagać, mimo że często ich niszczę. 
Oni wyciągają do mnie przyjazną rękę, ja w niej widzę narzędzie ataku i bronię się. Atakiem. 
Chcę mieć emocje kiedy są one na miejscu, emocje adekwatne do danej sytuacji. Lecz nie mam. Częściej chcę nie mieć emocji, lecz potrafi mnie bardzo zasmucić tak błaha rzecz jak Twoje jedno krzywe spojrzenie na mnie, wywołać taką lawinę myśli, iż 30 sekund później z powodu wewnętrznego bólu będę myśleć jak się zabić, jak zakończyć to życie, bo nie mam już sił. 
Jak długo można tak żyć? 
Chcę być blisko Ciebie, mimo że odpycham Cię od siebie.

Źródło: erient.info

Popularne posty