BorderlineMary na Facebook'u!

Modlitwa łez

Dużo dzisiaj płakałam. Płakałam, piłam piwsko i... się modliłam? Tak, przekazywałam Bogu sercem to, czego nie umiem przekazać słowami.
Płacz podobno pomaga, więc płakałam. Czy to pomoże mi oczyścić się ze wspomnień?


Płakałam też nad swoim ciałem. Weszłam w obszar nadwagi. Ważę 74kg na 170cm. Kiedy patrzę w lustro to nie wierzę, że to jestem ja, nie poznaję swojego ciała. Nigdy nie byłam tak gruba.
Jeśli wrócę do Boga, jeśli pójdę do spowiedzi, to nie będę mogła już się głodzić. Może to i dobrze, bo niewiele mi to dało dobrego - jedynie późniejsze napady obżarstwa. Obżarstwo to też grzech. Kurwa, robiłam sobie dzisiaj rachunek sumienia i wychodzi na to, że całe moje obecne życie jest jednym wielkim grzechem.
Poszłam dzisiaj nawet na adoracje... Tak, po dwóch piwach. Pff... myślałam nawet czy by nie iść do spowiedzi, ale po pierwsze byłam nietrzeźwa (co prawda nie czułam tych dwóch piw, ale jakiś szacunek dla sakramentu pokuty i pojednania trzeba mieć), a po drugie w niedziele spowiedź jest tylko piętnaście minut przed Mszą św., a ja nie chcę się spieszyć. Wobec tego zwiałam po dwudziestu minutach.
W ramach otwierania się na ludzi zaproponowałam mojej grupce znajomych, z którymi nie widziałam się odkąd zaczęłam być z Uwodzicielem, wypad w góry. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
No i jeszcze zastanawiam się nad tym, czy by nie iść na lekcje gry na gitarze. Siostra ma gitarę - mogłaby mi ją dać, bo nie używa. Musiałabym tylko strunę dołożyć, bo podobno nie ma. Ktoś wie jak to zrobić albo gdzie znaleźć kogoś, kto to zrobi?
Myślę, że nie ma innego sposobu żeby pozbyć się z życia Uwodziciela jak zapełnić jego miejsce czymś/kimś innym. Wyprzeć go z mojego serca. On dzisiaj jest w pracy, ale się nie odzywa. Po części jestem mu za to wdzięczna. Mam nadzieję, że on też zrobi wszystko żeby było mi łatwiej o nim zapomnieć. Ja też się nie odzywam. Staram się czymś zająć, ale kiedy bierze mnie na łzy to pozwalam sobie na płacz. Myślę, że to dobre podejście do siebie.

Komentarze

  1. Jak się uśmiechniesz to w sklepie muzycznym założą Ci struny. Musisz zmienić wszystkie. To super pomysł. Tylko wytrwaj. Warto czekać na jedyną miłość. To zupełnie inna jakość niż romans. Jesteś tego warta :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję, że chcesz się ze mną podzielić swoimi przemyśleniami!

Popularne posty