BorderlineMary na Facebook'u!

Hipo, hipo, hipomania!

Dobra ludziska, jest świetnie!
Zerwałam z Uwodzicielem i nawet mi nie jest specjalnie smutno, raczej cieszę się wolnością i zagaduję do każdego faceta, do którego się da.
Wypełniłam (całkiem sama!) PIT i złożyłam go dzisiaj w Urzędzie Skarbowym.
Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej o pracę w banku i... DOSTAŁAM TĘ PRACĘ! Od 2 maja zaczynam karierę jako bankierka (lub jak kto woli korposzczur).
Byłam dzisiaj dopełnić reszty formalności. Jeszcze mi zostało złożenie oficjalnego wypowiedzenia w obecnej pracy i to by było na tyle.
Ogólnie od kilku tygodni mam świetny humor. Tak to wygląda:



Pomarańczowy - wspaniale
Zielony - dobrze
Fioletowy - tak sobie
Niebieski - źle
Szary - masakra

Byłam dzisiaj u pani doktor. Miałam ochotę odwołać tę wizytę, bo wcale nie chciałam żeby mi powiedziała to, co sama wiedziałam - czyli, że to hipomania. Przekonało mnie tylko to, że niedługo zmieniam pracę, więc depresja (która następuje po hipomanii) wcale nie jest mi na rękę. Kiedy jej opowiedziałam o objawach (gadulstwo, dobry humor pomimo zerwania z Uwodzicielem, ekscytacja zamiast strachu przed rozmową o pracę, przekonanie o własnej zajebistości, mniejszy apetyt, nadrabianie w kontaktach towarzyskich, wrażenie wyczulonej intuicji (o czymś myślę i to zaraz się wydarza) i przekonanie, że gdyby ktoś zaproponował mi dzisiaj nieśmiertelność to przyjęłabym ten dar pełna entuzjazmu z ucałowaniem ręki) to nie miała wątpliwości.
Zmniejszyła mi Miansec, który jest antydepresantem i będziemy go powoli odstawiać i zwiększyła Convulex o 300mg. Teraz moja farmakoterapia wygląda następująco:

rano - południe - wieczór

Preheftari (Aripiprazolum) : 2,5mg - 0 - 0
Convulex (Acidum valproicum) : 800mg - 0 - 1000mg
Kwetaplex (Quetiapinum) : 0 - 0 - 600mg
Propranolol (Propranololi hydrochloridum) : 10mg - 10mg - 10mg
Miansec (Mianserini hydrochloridum) : 0 - 0 - 30mg


Następną wizytę mam 14 maja, ale jakby mańka się rozkręcała to mam dzwonić koniecznie. Powiedziałam jej, że zadzwonię o ile będę wtedy chciała. Zwróciła mi uwagę, że w ogóle powinnam zadzwonić już tydzień temu, bo teraz jest większe ryzyko, że się rozkręcę.
Właśnie to jest przewalone w ChADzie - jak się czujesz zajebiście to znaczy, że coś jest nie tak.

Komentarze

  1. "After laughter comes tears" - Szmelc

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieustannie modlę się w Twojej intencji :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesr zajebiście? Znaczy że coś się dzieje, no właśnie. Okropne. Nie wiesz które sXzescie jest szczęściem a które objawem.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję, że chcesz się ze mną podzielić swoimi przemyśleniami!

Popularne posty